higiena stóp - pamięci przyjaciela
prysznic był czynny tylko raz
w tygodniu dlatego stopy
mył co dzień stojąc na jednej
nodze przed umywalką
zyskał przydomek bocian
wsłuchany w "kaprys włoski" czajkowskiego
węchem sprawdzał ich czystość
dzięki ćwiczeniom yogi
skarpety zmieniał często
zużyte wrzucał pod łóżko
miotłą wymiatał skarpetokurz
wrzucał do pomalowanej pod
skórę tekturowej walizki
co dwa tygodnie sto kilometrów
zawoził matce do prania
prawdopodobnie te same
pluskwy piły nasze krwi
skalpele alp opale europy narty
w villars-sur-ollon chmury jak w
samolocie pod stopami zawroty głowy
sielawy z jeziora genewskiego
kelner rozumie niemiecki mówi
po francusku nie piję wina prowadzę
w lozannie opadal domu w którym
mieszkała cwietajewa kupuję
secesyjny stolik na trzech nogach
leżą na nim w holu listy z ostatnich
dni przeważnie rachunki bukowe
drewno pachnie starymi banknotami
pewnego dnia rozrywam obrożę konta
w banku zagryzam kurę co znosi złote
jajka wołam nakryj się stoliczku