nieudane próby

silny wiatr od sahary przynosi piasek z szarańczą, najwięcej 
pracy ma kot pokładowy, przez kilkanaście dni prześladuje 
owady wyłażące z kryjówek w poszukiwaniu pożywienia; 
cykanie w pierwszym dniu tak głośne, że spać nie można, 
słabnie z dnia na dzień; jeszcze miesiąc później można znaleźć 
zeschnięte, brunatne zwłoki podobne do świerszczy 

to zdarzenie z przed lat przypomina mi się po ostatnich 
doniesieniach masmediów o młodych chłopakach z afryki, 
próbujących przedostać się do europy; policja strzela do 
najśmielszych, przełażących przez sześciometrowe płoty 
rozdzierając o druty kolczaste ubrania i skórę; dzięki tym 
wiadomościom uświadamiam sobie, że nadal żyję za drutami

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz