znienacka wyrasta pośrodku
drogi, czołowe zderzenie
auta z pniem
"gościu siądź po mym
liściem a odpoczyń
sobie", mówi
nareszcie będę miała na to
czas, dusza uśmiecha się,
opuszczając ciało
dręczy mnie połowiczność
egzystencji, dałbym wiele za
cholewę, myśli półbut w rowie
drogi, czołowe zderzenie
auta z pniem
"gościu siądź po mym
liściem a odpoczyń
sobie", mówi
nareszcie będę miała na to
czas, dusza uśmiecha się,
opuszczając ciało
dręczy mnie połowiczność
egzystencji, dałbym wiele za
cholewę, myśli półbut w rowie