widoki ptaków w zimie



I posiłek



gra barw gouaches decoupees matisse'a,
myślę o "klownie" oraz o "koszmarze
białego słonia" z cyklu "jazz":

gra barw w ogrodzie
biel tnie czerń w żółci ginie czerwień:
na ośnieżonej gałęzi kos
połyka owoce kaliny,

nie dzieje się nic tylko lęk,

kos przeglądam okolicę,
czy nie widać krogulca, w każdej
kulce kaliny czyha sens




II premedytacje



jastrząb odrywam strzęp za strzępem
od gołębia, co dogorywa,
rzęzi osaczony srokami,
czekam na resztki z posiłku
jak sroki, utożsamiony
z ofiarą współczuję ofierze,

głód, dług u żołądka, kaszle
zakłopotany jak lekarz,
martwi go jednoczesne bycie
zabijającym, zabijanym,
widzem czekającym na ochłap,

tymczasem odwilż upodabnia
krajobraz do upierzenia srok
lub pokrewieństwa dobra ze złem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz