- Wiecie, kochani moi, tu tak wieje od okna. 
Rzeczywiście: niedomknięte, niedomyka się, niedozamknięcia, 
tyle razy malowane, bez czyszczenia podłoża, nowa farba na starą, 
stwardniałe na kamień, wielowarstwowe pokrycie nie pozwala 
domknąć. I pewnie już nie od dziś się nie domyka, szpary kilku 
a nawet kilkunastomilimetrowe. Próbujemy na zmianę on i ja. 
Na siłę. Nic z tego. Dlaczego w takim razie nikt tego mankamentu 
nie usunie? Dlaczego,  przy  temperaturze za oknem w okolicy zera, 
gdy jedyny grzejnik ledwie letni, nikt nie uszczelni okna? 
Czy dlatego, że tu w tej sali szpitalnej leżą chore na serce 
a nie na grypę albo zapalenie płuc?
-Boję się, że się przeziębię.  Już mnie coś w gardle drapie.
Nie pomogły interwencje w administracji u ordynatora ani u pielęgniarek. 
Kupiliśmy materiały uszczelniające, pielęgniarki pożyczyły drabinę, 
zakleiliśmy szpary, temperatura podniosła się o kilka stopni, nadal
trochę za zimno ale od biedy można wytrzymać, zrobiliśmy to, 
co powinien zrobić kto inny,  kochana Polska, czy komunistyczna, 
czy kapitalistyczna, ten sam bałagan, lenistwo, niekompetencja;

po rosyjsku diejstwitielnost': diejstwie - działanie
po niemiecku Wirklichkeit: das Wirken - działanie
po polsku rzeczywistość: widzenie rzeczy;
widać co widać i nic z tego

najwyższa frekwencja w kościołach w Europie, wszyscy wiedzą, 
co to jest grzech - myślą, słowem i uczynkiem a przecież 
nieuczynienie tego, co powinienem zrobić, to też grzech,
przecież to grzech brać wynagrodzenie za niewykonaną pracę

rzeczywistość
to nie, że przez
rzeczywiste oczy
widzę oczywiste 
rzeczy lecz, że  
tak  działa na 
mnie rzecz i tak 
na rzecz działam,
aby sprostać
rzeczy, aby za 
rzecz odpowiadać

MI  OŚĆ,
choć ryby nie
jadłem utknęła
w gardle,
wciąż szukam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz