moi przyjaciele
zaczynają po czwartej
nad ranem
wywołują ciepło
wzgórze za serres
pustułka wisi nad łąką
kilka chwil
słyszysz ciszę?
już się zbliża
świat bez ptaków
jadę miglanc migrant
na rowerze chłód
przenika odzież
końcowa fraza kosa:
jakby nigdy nic chyba
żeby albo jakoś tam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz