cisza
żadnych śpiewów-zachęt dla samic
tylko drozdów ostrzegawcze odgłosy
sierpień po nim jesień spokój lasu
obcy cień długo błądził miał dosyć
nie kiwnął na pożegnanie zamilkł
napływ zimna ślady dźwięków zasnuł
w gęstwie śpi twej postaci obraz
choć nigdy ciebie nie widziałem
wtedy zmieniał się niemal codzień
jak słowa co zmieniają się w stałe
gdy wiatr korony buków z rdzy obrał
zakpił: "to kłuje lecz przechodzi"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz