sroka

czym dla rzemieślnika wyrobów ze słów śpiew słownika i słowika, tym sroka dla oka i ucha i oka, echo op - art'u, papuga północy, banan na wierzbie, banał stroju stróża na pogrzebie, hiena co kaszkę warzy,
złodziejską strawę, pióra błyszczą trawą, niebem i śniegiem, skrawki filmu niemego w kolorowym o żałobie po korze brzozy, filip z konopi spadł z byka i udaje greka krzycząc: coś pan hiszpan,
pingwinowi urósł ogon i lata jak czarny krzyż, czarne oko w czarnym łebku czaruje, że barwy upierzenia potwierdzają bycie dobra oprócz zła, dźwiękowy wzór dla konstruktorów automatycznej broni, nic nie uratuje piskląt sikorki, drozda, pokrzewki, pokrzywnicy, mysikrólika i zięby gdy je wypatrzy, czy współczucie dla jej ofiar ma sens?
czy nie jest zbędnym balastem dla mnie?
czy jest niezbędną cechą człowieczeństwa?
czy stawianie takich pytań nie wykracza poza zakres obowiązków rzemieślnika wyrobów ze słów?

żywioły łoi wyż

rzeka mawia do wiatru
staraj się stary staraj
ty młody ja niestara
może będzie z nas para

ja nie rzucam słów na wiatr

wiatr narzeka na rzekę
tyle sił tracę na jej
fale do tego każde
nadbrzeżne drzewo mnie drze

nie wiem jak mam się ukarać

spacer 12.04.2020

mlecze jaskry stokrotki
wzrok błąka się po łące
drozd śpiewak kos pokrzewka
słyszane z głębi lasu

i jeszcze pierwsze świerszcze
cytrynek nie nadąża
zbyt szybkie suche rytmy
przy tym bogactwie pląsów

trzmiele na wiolonczelach
pozornie senny spokój
złowieszczy czas zarazy