trudnopisk
młody magister jest magnesem
dla kobiet. mimo to, samotnie
gotuje zupę z kostki "maggi".
zupa nie smakuje zupełnie.
myśli: nie chciałbym być mini-
strem, ponieważ dążę do maxi-
mum. niestety, mój wkład w rozwój
przypomina wkład do długopisu.
długopis, wiadomo, psuje charakter
pisma. boję się końca coraz
bardziej, szumię jak drzewo na
polu pustej kartki życiorysu.
tak sobie myśląc dostrzega, że
tymczasem mgła zjada kościół, biją
dzwony, rudzik na buku czyści
pióra o barwie zakrzepłej krwi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz