przemiana
w maju przywołuje skraj lasu:
na złocącym żarnowcu śpiewa
pokrzewka czarnołbista, siwy
ptaszek w czarnej mycce artysty.
w głębi, w koronach dębów, zięba
proponuje temat jazzowy,
fletowi wilgi nadają rytm
spokojne odgłosy kukułki.
uważnie patrzę na wspinaczkę
mrówki po łodydze kwitnącej
konwalii, choć od dawna wiadomo
czego szuka w bieli kieliszków.
na złocącym żarnowcu śpiewa
pokrzewka czarnołbista, siwy
ptaszek w czarnej mycce artysty.
w głębi, w koronach dębów, zięba
proponuje temat jazzowy,
fletowi wilgi nadają rytm
spokojne odgłosy kukułki.
uważnie patrzę na wspinaczkę
mrówki po łodydze kwitnącej
konwalii, choć od dawna wiadomo
czego szuka w bieli kieliszków.
Piękny wiersz;)
OdpowiedzUsuńDziękuję:))
OdpowiedzUsuń