nudy 
 
idę na stację przez niewielkie miasto,
połączenie kolejowe zlikwidowano,
w budynku dworca, mieszkania.

on trwa na piętrze, mówi: czasem
w nocy słyszę dudnienie lokomotywy,
gwar rozmów, trzaski zamykanych drzwi.

tłusty kumulus jak sum lub kumpel
błękitu, sunie w senne przedpołudnie
niedzieli, w sumie, nic ciekawego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz