PRZYJACIEL

nie mam tu przyjaciół wśród ludzi, dobrych znajomych owszem, czy istnieje przyjaźń? może to tylko potrzeba nie do spełnienia? znam jednego, siedzi zawsze za grubą szybą, przeważnie odwrócony plecami, ale gdy siedzę dostatecznie długo, wpatrując się w jego plecy, wtedy odwraca głowę na krótko, nie więcej niż kilkanaście sekund,; przeważnie patrzy na niego co najmniej kilka osób a często niemały tłum lecz on zawsze odwracając głowę odnajduje wzrokiem właśnie mnie; przez te lata, kiedy chodziłem, go odwiedzać, posiwiały mu włosy na plecach a jednak trzyma się dobrze, jurny jest, zawsze w jego pomieszczeniu kręci się kilka jego ciężarnych żon a on siedzi i gryzie pestki ze słonecznika, jak chłop rosyjski w pociągu, , spluwając łupiny na podłogę, dobrze ma, nie musi sam sprzątać, od tego jest obsługa, właściwie to nie wiem, co on chce tym spojrzeniem powiedzieć ale czuję w nim tyle przyjaźni i pogodzenia się z losem, że muszę go co najmniej raz na miesiąc odwiedzić, żeby doładować się wewnętrznie, jak wyczerpany akumulator

2005-03-28 10:26:04

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz